Ta strona używa plików cookie. Klikając "Akceptuj", wyrażasz zgodę na przechowywanie plików cookie na Twoim urządzeniu w celu usprawnienia nawigacji w witrynie. Polityka prywatności.

Niewłaściwe zaplanowanie zamówienia nie uprawnia do zastosowania procedury negocjacyjnej

Zamawiający nie może powoływać się na pilny charakter zamówienia, jeżeli sam przyczynił się do jego powstania poprzez własne decyzje lub niewystarczające przygotowanie zamówienia. Zasadę tę ponownie potwierdził Najwyższy Sąd Administracyjny Republiki Słowackiej w sporze z Okręgiem Samorządowym w Trnawie.

Przedmiotem postępowania sądowego było zamówienie na podmiejski transport autobusowy w regionie Trnava. Okręg samorządowy Trnava zaskarżył decyzję Rady Urzędu ds. Zamówień Publicznych nr 9928-9000/2021, w której stwierdzono naruszenie zasad przy zastosowaniu procedury negocjacyjnej. Ponieważ Sąd Administracyjny w Bratysławie oddalił skargę regionu, region zwrócił się do Najwyższego Sądu Administracyjnego Republiki Słowackiej. Jednak również w postępowaniu kasacyjnym nie odniósł sukcesu.

Kluczową kwestią było wykazanie okoliczności, które pozwoliłyby na odstąpienie od standardowej konkurencji rynkowej.

Nie można wybrać procedury negocjacyjnej wyłącznie dlatego, że zamawiający musi zrealizować zamówienie w krótkim czasie. Jest to procedura zarezerwowana dla szczególnych sytuacji, w których musi być spełniona ustawowa podstawa jej zastosowania. Jednocześnie musi istnieć jednoznaczny związek między nadzwyczajnym zdarzeniem, pilnością zamówienia oraz koniecznością zapewnienia konkretnego wykonania.

W tej sprawie region powołał się na pandemię COVID-19 i zmiany, jakie spowodowała ona na rynku. Jednak zdaniem sądu sam fakt wystąpienia pandemii nie stanowił wystarczającego uzasadnienia, dlaczego konieczne było właśnie zastosowanie procedury negocjacyjnej.

Ważną rolę odegrał również charakter zamawianej usługi. Przymiejski transport autobusowy nie był nową potrzebą, która powstałaby nagle w wyniku pandemii. Jego świadczenie trwało zarówno przed wybuchem pandemii, jak i w trakcie jej trwania. Brakowało zatem konkretnego, nieprzewidywalnego punktu zwrotnego, który wyjaśniałby powstanie wyjątkowej pilności i uniemożliwiałby zastosowanie standardowej procedury przetargowej.

Orzeczenie zawiera również istotną uwagę dotyczącą odpowiedzialności za przygotowanie postępowania o udzielenie zamówienia publicznego. Zamawiający nie może przerzucać konsekwencji własnego postępowania na wyjątkowy tryb prawny. Jeśli znajdzie się w sytuacji presji czasowej, na przykład dlatego, że unieważnił przetarg lub zbyt późno rozpoczął przygotowania do nowego postępowania, sama pilność wynikająca z tych okoliczności nie uprawnia go do obejścia zasad konkurencji.

Z praktycznego punktu widzenia należy zatem rozróżniać między pilnością spowodowaną rzeczywiście nadzwyczajnymi okolicznościami zewnętrznymi a presją czasową wynikającą z własnych działań zamawiającego. Sytuacji tych nie można utożsamiać.

Wniosek płynący z orzeczenia jest jednoznaczny: wyjątkowy sposób udzielenia zamówienia nie może służyć jako środek zaradczy w przypadku niedostatecznego planowania. Zamawiający musi być w stanie wykazać nie tylko, że znalazł się w sytuacji presji czasowej, ale także, że sytuacja ta powstała z przyczyn spełniających ustawowe przesłanki do zastosowania procedury bezpośrednich negocjacji.

‍

info@grandoaklaw.com